Artykuł: Szum psychologiczny

Szum psychologiczny

Czyli dlaczego czasami po prostu nie słyszymy?

Zastanawiałeś się kiedyś, jak odróżnić słyszenie od słuchania? Te dwa słowa brzmią podobnie a jednak ich znaczenie jest zupełnie inne. Słyszenie to zjawisko biologiczne, umożliwiające po prostu odbieranie fal dźwiękowych. Jeżeli nie masz uszkodzonego aparatu słuchowego to jesteś kompetentny w tej dziedzinie…  Przynajmniej z biologicznego punktu widzenia tak być powinno. Jednak, aby komunikować się z drugą osobą wymagane jest coś więcej. Do tego potrzebna jest rozwinięta umiejętność słuchania.

Słuchanie nie jest proste. Pozornie wydaje się, że wystarczy nic nie robić – słuchać i tylko słuchać. Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana. W praktyce to aktywność wbrew wszystkim zewnętrznym i wewnętrznym przeszkodom. Za zjawisko hamujące docieranie do nas różnych komunikatów odpowiada szum w komunikacji interpersonalnej. Badacze – Golen i Hulbert wymieniają kilka barier utrudniających słuchanie.

Pierwsza bariera nazwana została przeciążeniem informacyjnym. Kiedy odbierasz zbyt dużo informacji Twój mózg nie ma możliwości ani skupienia uwagi na tak dużej ilości bodźców ani tym bardziej ich zapamiętania. Przez wiele godzin słuchasz radia, oglądasz telewizję a jeżdżąc komunikacją miejską (bez względu na chęci) jesteś świadkiem wielu rozmów. Miałeś kiedyś takie wrażenie, że wykonując dane zadanie w ogóle nie wiesz, o czym mówiono w radiu? A przecież w tle wciąż obecne były dźwięki! W tym momencie pojawia się właśnie rozmyślne a czasami zupełnie nieświadome „wyłączenie się” – „odcięcie” od innych, od całego zewnętrznego świata.

Kolejny powód, przez który nie zawsze docierają do nas informacje to szeroko rozumiane względy osobiste. Każdy z nas w danej chwili skupia się na tym, co dla niego najważniejsze. Począwszy od potrzeb fizjologicznych przez obecne zainteresowania aż do długofalowych celów. Zastanów się, czy będąc bardzo śpiącym lub niesamowicie głodnym, jesteś w stanie po prostu słuchać i rozumieć, co inni do Ciebie mówią? Tak samo w sytuacji dużego stresu, na przykład przed egzaminem czy wizytą u dentysty – wtedy również trudno skupić uwagę na mało istotnych (w danej chwili) pobocznych tematach. W tych ciężkich dla nas momentach oczywiście w pewien sposób słuchamy – ale nie odbieramy wiadomości.

Szybkość myślenia to dodatkowe utrudnienie. Wiedziałeś, że człowiek może usłyszeć do 600 słów na minutę? W praktyce ludzie wypowiadają mniej, od 100 do 140 słów na minutę – dzięki temu pozostaje przestrzeń by wsłuchać się we własne myśli. W tym czasie łatwo zagłębić się w treść innych myśli, zupełnie niezwiązanych z tematem rozmowy – „a co zjem na obiad? Może warto by było jednak dzisiaj posprzątać mieszanie? Bardzo ładna jest ta sukienka, powinnam sobie też taką kupić!” i wiele wiele innych. Sztuka polega na skupieniu uwagi na tym, co mówi do nas rozmówca. Najważniejsze, aby jak najbardziej zaangażować się w treść pochodzącą od nadawcy – a dzięki temu zredukować docierające do nas myśli.

Ostatni a równie poważny problem stanowi hałas. Odgłosy rozmów obok, mediów, reklam – te dźwięki z zewnątrz i te myśli w naszej głowie. To wszystko utrudnia odbiór komunikatu. Utrudnia lub nawet uniemożliwia. Przebywając w tłocznym miejscu o wiele trudniej jest rozmawiać. Tak samo prowadząc telefoniczne konwersacje wielu z nas preferuje oddalenie się od tłumu.

Słyszenie i słuchanie to dwie zupełnie inne umiejętności. Bez słyszenia nie moglibyśmy słuchać a jednak nawet dobrze rozwinięty aparat słuchu nie jest gwarancją udanej rozmowy. Te kwestie są o wiele bardziej skomplikowane, co potwierdza również ilość barier mogących potencjalnie utrudnić słuchanie. Każda z nich, choć ma odmienny charakter to równie skutecznie może uniemożliwiać efektywną wymianę myśli. Stąd też warto o tym pamiętać, wybierając miejsce planowanej rozmowy. Zadbajmy o to, żeby taka przestrzeń znajdowała się z dala od hałasów a równocześnie (co o wiele ważniejsze) przygotujmy sami siebie do kontrolowania innych myśli, celem pełnego zaangażowania w rozmowę.