Artykuł: Konflikty

Konflikty

Czyli co nam daje kłótnia

Jesteś w związku? Masz bliskiego przyjaciela? Czy po prostu funkcjonujesz wśród innych ludzi? Jeżeli tak, to wiesz, czym są kłótnie. Wiesz, jakie to nieprzyjemne uczucie, kiedy masz naprawdę dość jakiegoś zachowania drugiej osoby, kiedy czujesz, że nie możesz tego dłużej tolerować… aż w końcu, kiedy druga osoba zupełnie nie rozumie Twojego punktu widzenia. Co masz na myśli? O co Ci chodzi? – pyta. Brzmi znajomo. W ten sposób wielu z nas przeżywa kłótnie. Bardzo tego nie lubimy, jest to ciężkie, męczące i nie wróży dobrze dla dalszych losów znajomości. Przynajmniej w ten sposób myśli wielu z nas, a prawda jest zupełnie inna.

Czy my wciąż musimy się kłócić? 

Zadałeś/aś sobie kiedyś to pytanie? Może analizując ostatnią kłótnię z chłopakiem czy sprzeczkę z przyjaciółką zastanowiłaś się, czy te niemiłe sytuacje nie mogłyby zniknąć z Waszego życia. Może masz już dosyć tego, jak wykańczające są wasze konflikty. Jednak to, co teraz napiszę, jest najbardziej szczerą prawdą na temat kłótni: Nie da się ich całkowicie uniknąć. Nie ma sensu łudzić się, że można inaczej, że zawsze jest droga porozumienia wykluczająca kłótnię. To nie jest prawda, nie zawsze taka droga istnieje, a jeśli nawet, to nie w każdej sytuacji mamy do niej dostęp. Czasami trzeba się pokłócić, ponieważ jest to zdrowe dla naszej psychiki i, co równie ważne, dla naszej relacji z drugą osobą.

Konflikty funkcjonalne – źródło lekcji dla relacji 

Konflikty bywają dobre, wartościowe i potrzebne. Wtedy wpływają na rozwój relacji, napędzają związek, zacieśniają więzi międzyludzkie. Wtedy konflikty są niemal pożądane (ale wiadomo, bez przesady). Dzięki takim sytuacjom relacja się rozwija, poznajemy drugą stronę coraz lepiej – mamy okazję zobaczyć, kto ile wytrzyma i jak zareaguje. Po prostu uczymy się siebie wzajemnie. Takie konflikty nazywane są przez uczonych konfliktami funkcjonalnymi. Nazwa, jak i charakter tych kłótni wynika z możliwości ich rozwiązania, a przez to kontynuacji znajomości na nieco wyższym poziomie. Pomyśl teraz, ile razy w Twoim życiu kłótnia okazała się zbawienna, zmieniła coś w relacji z drugą osobą, ubogaciła ją, a nawet przekształciła w o wiele bardziej szczerą więź. Tak naprawdę może być i wielu z nas coś takiego odczuło na własnym przykładzie.

Niestety, nie zawsze jest tak kolorowo

Gdyby wszystkie konflikty miały tak pozytywny wpływ na relację, to oprócz zdrowia i pomyślności życzylibyśmy ich sobie na święta. Tak nie jest. Istnieją również konflikty dysfunkcjonalne, konflikty mające w sobie bardzo dużo negatywnej energii. Są to sytuacje, kiedy dwie osoby nie potrafią się porozumieć i mimo prób nie zachodzą żadne zmiany. Te momenty graniczne sprawiają, że rezygnujemy z dalszej znajomości, rozwodzimy się czy odcinamy od reszty rodziny.

Kilka wyznaczników, czym różnią się konflikty funkcjonalne od dysfunkcjonalnych

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, jak bardzo różnią się stanowiska dwóch osób. Jeżeli mówimy o zupełnie przeciwnym zdaniu na jakiś temat, kiedy jedna strona pojmuje swoje stanowisko jako zupełnie dobre, a druga swój sprzeczny pogląd uważa za jedyny słuszny, to trudniej dojść do porozumienia niż w wypadku mniej skrajnych różnic. Mówimy tutaj o kryterium integracja a polaryzacja poglądów. W konfliktach funkcjonalnych partnerzy nie osądzają innej osoby w kategoriach „zły”, „nie ma racji”, a stawiają raczej na partnerskie podejście do sytuacji – myśli inaczej, a nie „gorzej” czy „lepiej”. Drugim wyznacznikiem jest podejście do kłótni jako do kooperacji lub opozycji. Podczas dysfunkcjonalnych sporów uczestnicy spoglądają na siebie jak na rywali, przeciwników. W związku z tym, wygrana jednej strony powoduje sromotną porażkę rywala. Nikt przecież nie lubi przegrywać. Starając się zyskać kosztem konfliktu, zwracajmy uwagę na to, że zależy nam na wspólnym sukcesie – na porozumieniu w danej sprawie. Stąd nie można walczyć przeciwko sobie, tylko wspólnie w celu złagodzenia konfliktu.

Mamy nadzieję, że ten krótki tekst pozwoli Ci inaczej spojrzeć na konflikty i wynikające z nich kłótnie. Pamiętaj, że nie zawsze musisz „wygrać”, a czasem nawet lepiej celowo się poddać, by osiągnąć coś o wiele ważniejszego – umocnienie relacji. Kłótnie będą się zdarzać zawsze, nawet w najlepiej dobranym związku czy wśród kochającej się rodziny. Nie bójmy się ich, a korzystajmy z tego, co niosą. Naprawdę warto.